ďťż
Zobacz wypowiedzi
aaaaAuto z silnikiem elektrycznym, Prosze o POMOCaaaa




Kakalia - 09 Lip 2006 11:17
Witam

Jak w temacie, sledzac rynek paliw plynnych widze ze juz nie dlugo bedziemy jezdzili na benzyne czy nawet gaz bo cena rosna juz kosmicznie. Mam zamiar zadoptowac naped elektryczny do swojego autka czyli poloneza. Cos juz wiem i gromadze materialy, z akumulatorami nie ma problemu. Jednak co do silnika zalezy mi zeby byl to silnik pradu stalego o mocy przynajmniej 10kW na napiecie 80-90V, wiem ze takie silniki sa w sztaplarkach i podnosnikach akumulatorowych jednak nie wiem gdzie mozna taki silnik kupic nawet uzywany. Ponizej link do ciekawych projektow.

http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html[/url] Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





Błażej - 09 Lip 2006 11:24
Poszukaj na złomowiskach. Sam widziałem na jednyum złomie dwa melexy, jeden towarowy melex trzykołowy i jakiś elektryczny wózek widłowy. W tej chwili firmy dość często wymieniają tabor transportu wewnętrznego. Sprzedają też pojazdy którym skończył się resurs (wyjeździły swoje).
Zawsze zostaje ci jeszcze telefon do przedstawiciela/serwisu wózków jezdniowych, takich jak Nissan, OMV, Still i wiele innych. Choć tu ceny bedą raczej wysokie.



Kakalia - 09 Lip 2006 13:53
Z tym zlomem to dobry patent, wtygodniu podjade i sie rozejrze mam nadzieje ze cos znajde, szukalem po googlach poki co lecz bez rezultatu.



lukiiiii - 09 Lip 2006 13:57
Polonez to kawal klocka, sam mam, myslisz ze 10kW starczy?
Proponowal bym zbudowanie nowego pojazdu, cos ala wozek od golfa, lezejszy.
dolozyc agregat proado tworczy i mamy wiekszy zasieg jak sie prad skonczy Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





Kakalia - 17 Lip 2006 08:32
Ale z poldka i tak wywalasz silnik, bak i pare innych pierdolek i waga pojdzie w dol. Jednak koncowa waga i tak bedzie wieksza ze wzgledu na zastosowanie duzej ilosci akumulatorow w ukladzie.
tu masz konkret:
http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html

Silnik pradu staego o mocy 10kW wystarczy:)



slawekwiktor - 18 Lip 2006 21:43
Jak prace? Posuwają się? A nie lepiej wykorzystać silnik prądu przemiennego i falownik? Też myślę o przerobieniu maluszka...
Pozdrawiam!



Kakalia - 20 Lip 2006 10:11
no własnie falownik to dosc duzy koszt, poki co mam poldzia i kompltuje akumy, jestem w trakcie poszukiwania silnika od sztaplarki



kogus78 - 06 Sie 2006 19:30
Jeśli chodzi o taki silnik mogę ci załatwić 75-80V, 2800obr/min, 7,5 kW.Po regeneracji 1200 pln.



sebapark - 19 Sty 2007 22:50
cześć,

pomysł mam taki. buduję pojazd na 1 os (waga koło 100kg).

Silniki DC są drogie więc stosuję akumulatory 24V + przetwornica 1000 do 2000W na 220V i tradycyjny silnik AC. Sprawnośc przetwornicy 92%.

kłopot mam ze starowaniem obrotami. Ale może coś z wiertarki???

Czy to ma szanse zadziałac? napiszcie swoje zdanie

Dziekuję
Seba



otomeko - 20 Sty 2007 14:46
ja mam inny pomysł ale trochę drogi.
4 silniki BLDC na kołach, bez żadnych przełożeń. wirnikiem będzie felga z wyklejonymi magnesami.
kilka akumulatorów i mały generator ok 15-20kW.
ale to odległa przyszłość, jak dobrze pójdzie to może w przyszłym roku.



DNF - 20 Sty 2007 17:07
Sebapark. Tez myslalem o silnikach AC do roweru czy hulajnogi ale to zbyt ryzykowne. Gdzies bedzie przebicie trzasnie Cie o lezysz usmazony. Pol biedy jak dotkniesz i Cie odrzuci. Ale co bedzie jesli reka zacisnie Ci sie na czyms?
Pozdrawiam
DNF



Leszek Augustyniak - 20 Sty 2007 18:04
cześć
DNF przesadziłeś z tym trzaśnięciem ,przecież w takim urządzeniu nie masz połączenia galwanicznego z ziemią . Można to przyjąć za separację odbiornika , a to jest jeden ze stopni ochrony dodatkowej przed porażeniem.



sebapark - 21 Sty 2007 00:57
hej,

są jeszcze różne różnicówki które możesz założyć i chyba nie kopnie. Poza tym to ma być dobrze zrobione, obudowane itd.

Myslę tylko że stosując tanie silniki AC, tanie przetwornice można zbydować całkiem ciekawy pojazd.

Jak jeszcze zastosuje sie UPS (1000W) to i ładowarka aku za darmo.

Te lepsze pojazdy elektryczne wcale nie działają na 12 lub 24V. Mają czesto koło 100V na silniku.
Korci mnie aby się odważyć i coś zbudować takiego. Mam do pracy 15km w jedną stronę a mój samochod ma ponad 1 tonę.

Marnotrastwo energii

Może ktoś jezdzi takim pojazdem na 220V ???

Pozdrawiam Seba.



sharky13 - 21 Sty 2007 12:49
Witam

Sam niedawno zastanawiałem się nad budową takiego samochodu
Myślę że silnik DC jest nie za dobrym rozwiązaniem. Silniki DC mają małą sprawność są gabarytowo większe niż silniki 3f aczkolwiek mają wielką zaletę
pez problemu można odzyskiwać energię z silnika podczas hamowania.
Ja myślałem o zbudowaniu takiego autka z silnikiem 3f przewiniętym na 80V
(na cewke ) i połączyć go w Δ zasilać go z falownika. Moim zdaniem przerobienie poldasa to zły pomysł bo to auto jest ciężkie bardzo ja myślałem
o malaczu. Przy napędzie silnikiem 3f trudniej odzyskiwać energię podczas hamowania trzeba zaprojektować jakiś układ rewersyjny ;/ chyba że zainwestujemy w droższy falownik z układem rewersyjnym

POZDRAWIAM



DNF - 21 Sty 2007 20:46
Czy ktos moze juz robil rower, hulajnoge lub cos w tym stylu z silnikiem AC? Na forum arbitera sa spece ale raz w tygodniu ktos odpowie wiec lipa. Mnie korci zeby hulajnoge przerobic na elektryczna.. Z silnikiem odpowiedniej mocy AC nie bedzie problemu. Aku zelowke sie da z 12Ah do tego przetwornica i mozna smigac. Chodz w sumie hulajnoga jest za mala a roweru mi szkoda. Moze byc tak cos od zera zbudowac..
Pozdrawiam
DNF



marcino2000 - 22 Sty 2007 14:02
też myslałem o tym, zeby swojego malczana przerobić. z polonezem to będzie lipa. co zrobisz naprzykład ze wspomaganiem hamulców i kierownicy?moj pomysł był taki zeby maluch był dwuosobowy, cały tył to aku, plus wbudowany prostownik, fabryczna skrzynia biegów i sprzęgło + silnik 3 fazowy z falownikiem. na falowniku przeważnie jest kontrola obrotów wiec zaadaptowanie tego na pedał "gazu" to bedzie bajka. a co mowią polskie przepisy o takich pojazdach? jak z ubezpieczeniem? co z przeglądem? zeby nie było jaj typu jedziesz na przegląd a gosciu ci mowi ze nie podbije bo nie ma np katalizatora wg mnie pojazd musi być maksymalnie lekki i miec zasięg okolo 150 - 200 km. myslałem też zeby na dachu zamontować foto ogniwo, zeby sam ładował się pod naszą nie obecność. gosciu odemnie z pracy zrobił rower, ale miał bardzo mały zasięg około 15km. szczegółow nie znam niestety bo słyszałem o tym tylko z opowiadań.



spros - 22 Sty 2007 14:53
jak do pracy jest z 15km i ma sie jako taka pewnosc ze tak bedzie (no bo przeciez po to przerabiamy czy budujemy) to najtaniej pociagnac sobie jakas siec jak do trolejbusa, a nie wozic tone albo dwie akumulatorow.
zeby obecnie sensownie napedzac pojazd przy pomocy silnikow elektrycznych musi byc
punkt pierwszy pojazd maksymalnie lekki. np rower. dolorzyc mu 3 kolko po lewej stronie z tylu i zamocowac w tej przestrzeni pomiedzy kolami silnik pradu stalego ze 2kW z przekladnia. moze byc w formie takiej przyczepki jak w motocyklach. olac jakies hamowanie z odzyskiem bo nie ma ono sensu dla takiej masy i predkosci. nawet w lokomotywach towarowych nie za bardzo ma sens.
i punkt drugi wlasnie alternatywnie pojazd musi byc maksymalnie ciezki (zeby miec duzy uciag) czyli wlasnie lokomotywa.
zadnych samochodow na prad sie nie oplaca. a jak roweru szkoda to taniej kupic za 200 jakikolwiek niz jakikolwiek samochod ktory trzeba zarejestrowac i ubezpieczyc.
silnik DC do takich prosciutkich maszynek lepszy bedzie niz AC. zwlaszcza szeregowy DC ze wzgledu na prostote sterowania i bardzo fajne charakterystyki mechaniczne.
a skad taki wziac? a np. z odkurzacza.



marcino2000 - 22 Sty 2007 21:40
nie wiem, moze nie zauważyłeś ale po to jest to forum, aby rozwiązywać problemy w min. projektach, a nie rezygnować z ich realizacji. trolejbus? a niby jak? tak to se mozna do okoła własnej działki jezdzić i to nie zawsze. skoro robią skutery elektryczne o zasięgu 50 km to auto tez się da. tylko trzeba ruszyć tym czymś na końcu szyi.



sebapark - 23 Sty 2007 01:02
odkurzacz na prąd stały (DC)? jak znajdziesz mi taki 1400Watt to kupuje.

raczej tam są silniki AC.



kamyczek - 23 Sty 2007 02:42
Proponuję przenieść temat do działu na wesoło polonez elektryczny z silnikiem 10kW u mnie masz już Nobla jak to pojedzie szybciej niż 60km/h i dalej niż na złomowisko. Z jednym sie zgodzę masz naprawdę ambitny plan , tyle że zacznij od obliczeń bo te auto z silnikiem o mocy 10 kW będzie wolniejsze od pieszego ...



marcino2000 - 23 Sty 2007 04:10
polonez to odpada w przedbiegach, maluszek albo trabant bedzie git. ja bym to zrobił tak ze do silnika koło zamachowe sprzęgło i skrzynia biegów. tak bezposrednio na koła to silnika elektrycznego bym nie włączył, ani przez zwykłą przekładnie



DNF - 23 Sty 2007 09:48
No fakt ze jeden silnik 10kW moze nie pociagnac za dobrze. Ale na forum arbitera sa ludzie ktorzy maja swoje autka na prad i jada 110km/h przy zasiegu ok 50km. Ale maja po 2 silniki 10kW albo 15kW.
Pozdrawiam
DNF



spros - 23 Sty 2007 10:50

odkurzacz na prąd stały (DC)? jak znajdziesz mi taki 1400Watt to kupuje.

raczej tam są silniki AC.

to to zbieraj kase.
w odkurzaczach wlasnie montuje sie (moze lepiej powiem monowalo sie jeszcze 3 lata temu, ale teraz raczej tez - wroce do domu to sprawdze) silniki szeregowe. co nie zmienia faktu ze mozna je zasilac z sieci 230V- tez sie zakreca. kolega musi doczytac. o roznicowkach rowniez.

a skoro juz o napedach tzw ekologicznych (choc wcale takie nie sa - bilans energetyczny nie klamie) to na 15km lepiej jechac rowerem (nawet niech juz bedzie z silnikiem) niz przerabiac poloneza na prad.
owszem isnieja konstrukcje pojazdow kolowych o napedzie elektrycznym, ale to nie naped i zasilanie jest tam problemem tylko masa. a nawet jak sobie z tym poradzic to dalej pozostaje problem "baku". aku niestety maja bardzo ograniczony czas zycia. przy codziennym cyklu rozladowania - ladowania (i to nawet dwukrotnym!) zyja sobie czasem miesiac czasem dwa. w kazdym razie na tyle krotko ze taksowka wychodzi taniej.
jedynym sensownym rozwiazaniem napedu elektrycznego jest posiadanie dostepnosci zasilania na calej dlugosci drogi - czyli cos w rodzaju trolejbusa/tramwajka, badz budowanie pojazdow o wysokim stosunku mocy do masy i napedzanie ich silnikami elektrycznymi a prad wytwarzac na miejscu z generatora z dieslem - spalinowozy.
btw, zeby osiagac "rowerowe" osiagi na drodze wspolczynnik mocy do masy powinien wynosic okolo 15 kW/tone.
15kW przez godzine to 15kWh przy U=12V aku jest to 1250Ah czyli 25 solidnych akumulatorow (w rzeczywistosci pojemnosc aku mozemy wziac polowe i to tylko przez kilkadziesiat cykli ladowania). kazdy po 10kg co juz daje 300kg (rzeczywiscie okolo 500kg).
silniki o takiej mocy maja mase tego samego rzedu wielkosci (kilkaset kilo). ale silnik sam nie pojedzie, aku tez. podwozie ile wazy kazdy wie.
w kazdym razie juz mamy ponad tone. a pasazer?
a przydalo by sie ze 20kW/t.
z proponowanych pojazdow najkorzystniej wypada trabant - ramowa konstrukcja podatna na modyfikacje, a jednczesnie duza przestrzen i mala masa wlasna. no i wlasnie melex. ale daleko mu do osiagow "rowerowych".
wiec co moze skazani jestesmy na rope? no moze nie zupelnie - mamy jeszcze wiele mozliwosci. rowniez elektrycznych. tyle ze tych problemow nie rozwiaze sie na tym forum.

jesli chodzi o sposob napedzania malych pojazdow osobowych to najlepszym obecnie znanym silnikiem elektrycznym (choc malo popularnym) do czegos takiego bylby silnik reluktancyjny. co prawda ma nieco mniejsza moc z kilograma od silnika indukcyjnego, ale za to doskonale wlasciwosci mechaniczne, prostote i niezawodnosc. no i jest na prad staly.
z braku laku na drugim miejscu stawiam silnik szeregowy - rowniez prosty w obsludze i wmiare niezawodny, dobre wlasciwosci trakcyjne.
dopiero potem silniki inducyjne.
oczywiscie wybralbym naped rozproszony - po jednym malym silniku w kazym kole.
niestety wymaga to specjalnych konstrukcji. chyba ze ktos jest na tyle zdolnym mechanikiem, ze jest w stanie cos takiego wykonac samemu.



gpql - 23 Sty 2007 11:48
Budowalem pojazd na szynach na akumulatory i dobrze pracuje. Zastosowalem akumulatory 12V polaczone w pakiet 280V. Napiecie podawane jest na falownik i dalej silnik 3 fazowy. Regulacja obrotow plynna. Wazna sprawa ze podczas hamowania prad wraca do akumulatorów. Problemem byla ladowarka na 300V ale zaprojektowalem i dziala OK. Jak cos to moge pomóc w projekcie.



DNF - 23 Sty 2007 11:56
Zdecydowalem sie jednak na wspomaganie roweru silnikiem a nie jako wylaczny naped. Za silnik chce uzyc silnika od wentylatora chlodnicy samochodowej. Czy moc jaka jest podawana (ok 80W) to jest moc pobierana czy oddawana? Jesli zamontuje ako 12Ah i przypuscmy ze prad pobierany bedzie wynosil 6A to bede mogl jechac na pelnym akumulatorze 2h?



marcino2000 - 23 Sty 2007 14:01
moze podpatrz jakie silniki i pojemności akumulatorów stosuje sie np w hulajnogach albo skuterkach elektrycznych. na necie jest gdzies polska stronka gdzie gosciu sprzedaje silniki wbudowane w piaste koła rowerowego, tyle ze są bardzo drogie coś koło 1000zł. z tego co sie orientuje w tanich skuterkach są 250W silniki.



sharky13 - 23 Sty 2007 19:50
Moim zdaniem robienie roweru na prąd to nie jest dobry pomysł strata kasy na rowerze jeździ się dla przyjemności. Silnik indukcyjny jest lepszy od szeregowego gdyż ma stały moment przy każdych obrotach i ma większą sprawność tylko sterowanie jest droższe ;/



marcino2000 - 23 Sty 2007 22:36
kiedyś tez wpadłem na pomysł zeby zbudować pojazd z rowerów, tak zeby miał 3 albo 4 koła i był możliwie płaski. jego górną cześć wyłożyć fotoogniwami, a do srodka wrzucić jakieś symboliczne akumulatorki, np ze 4 * 50Ah. widziałem kiedyś na you tube zawody motorówek napędzanych słońcem, jedna całkiem niezle zasówała, a powierzchnia ogniw nie była zbyt duża



DNF - 23 Sty 2007 22:53
Sfera fotoogniw sie rozwija. Te najlepsze czyli najdrozsze maja sprawnosc max 20%. Czyli przy maxymalnym naswietleniu sloncem w poprze letniej na rowniku z 1m2 uzyskamy 200W czystej mocy. A w naszej strefie nie jest za rozowo. Z 1m2 moze usykamy ze 100W. Nie chce roweru napedzanego silnikiem bo akumulatorow swietnych tez jeszcze nie ma. Chce tylko wspomagac swoje nogi w czasie podrozy. Mysle ze 100W silnik w pelni wystarczy.



leszek_w - 24 Sty 2007 00:08
Spros podał wam mnóstwo nieprawdziwych/zmyślonych informacji.
Ale tak to jest że 95% ludzi siedzi przed kompem i fantazjuje.
Praktyków już się prawie nie spotyka. Samochodu nie da się zbudować
siedząc przed kompem.

Mój samochód ma dwa silnik 1,5kW - są to silniki bezszczotkowe prądu stałego. Zawiera dwa falowniki własnej konstrukcji zasilane z napięcia 48V.
Użyte akumulatory trakcyjne 6V x 8 = 48V o pojemności 225Ah każdy
Masa pojadu bez akumulatorów 350kG, z akumulatorami 600kG
Zasięg całkowity 90km - wystarczy na dzień jeżdżenia.
Koszt naładowania akumulatorów 5zł
Czas ładowania 5godz
prędkość max 35km/godz
Nie jest potrzebna rejestracja takiego samochodu (pojazd wolnobieżny)
Ale gdy chcemy go sprzedać to homologacja
jest potrzebna

Tu macie fotki mojego wózka

http://www.omega-e.pl/wozek/zboku.jpg
http://www.omega-e.pl/wozek/zprzodu.jpg
http://www.omega-e.pl/wozek/ztylu.jpg
http://www.omega-e.pl/wozek/falownik.jpg
tu jest test na hamowni:
http://www.omega-e.pl/wozek/hamownia.jpg
i moc wyświetlana na watomierzu:
http://www.omega-e.pl/wozek/watomierz.jpg

Tak więc nie wygląda to tak tragicznie jak opisał Spros
Ten wózek można byłoby produkować seryjnie ale
(nie wchodząc w szczegóły) sprawa rozbiła się o pieniądze
Bo zaprojektowanie i wykonanie jakiegokolwiek
pojazdu od "0" to są ogromne koszty do tego jeszcze
potrzebny zapał wielu ludzi - a ten po prostu zgasł
Ja wykonywałem jedynie napęd/elektronikę do tego
wózka. Ramę i karoserię robił kto inny.
Jak by ktoś miał pytania odnośnie napędu to
jestem do usług

Leszek Wieczorek
www.omega-e.pl

[/url]

Dodano po 11 [minuty]:

Jeśli chodzi o fotoogniwa to jest to bardzo dory pomysł:

Będą bardzo dobrze spełniały rolę żagla w czasie wiatru

Parasola - wczasie deszczu

I napęd w czasie słonecznego dnia podczas jazdy z górki
Trzeba na ramę zabrać jeszcze dziewczynę która będzie
kręciła tym ogniwem w kierunku słońca

Leszek



marcino2000 - 24 Sty 2007 06:30
kupiłem kiedyś ogniwka na allegro, najtańsze. pisało ze mają sprawność coś koło 14%. w rzeczywistości w bardzo słoneczny dzień osiągnęły one około 30% większe parametry (U, I ,P, ...)niz podawał producent. byłem zaskoczony, ponieważ sporo się naczytałem o tym jak ogniwa nie nadają się do naszej strefy klimatycznej. coprawda słonecznych dni u nas nie wiele, ale można z tego skożystać w ten sposob, ze podczas jazdy ogniwo wspomaga akumulator, a na postoju ładuje go. np idziemy z babą do marketu/przeważnie na pół dnia/ i autko samo sie tankuje:D



j23xyz - 24 Sty 2007 08:59

Spros podał wam mnóstwo prędkość max 35km/godz
Nie jest potrzebna rejestracja takiego samochodu (pojazd wolnobieżny)
Leszek

Pojazd wolnobieżny ma predkosc maksymalna 25 km/h. Pojazd o predkosci 35 km/h trzeba rejestrowac.



WoŹnY - 04 Lut 2007 23:41
marcino a skąd masz pewność ile wynosiło podczas prób prawdziwa / rzeczywista moc promieniowania słonecznego podczas pomiarów? Moze słońce świeciło z mocą jednostkową 3kw/m2 co przy sprawności 15% jaką podał producent dało Tobie taki a nie inny pomiar ogniwa?



iciesiel - 19 Lut 2007 20:22
leszek_w
miał byś większy zasięg gdybyś zamontował przednie lampy na czymś subtelniejszym niż przedni pas z opla corsy:) ale tak serio to zastanawia mnie pewna rzecz. widziałem oryginalne EV na ulicach londynu i zaskakuje mnie fakt ze wszystkie lampy sa na żarówkach. przednie rozumiem ale żeby stopów, migaczy i pozycyjnych nie zrobić na LED to mnie zastanawia chyba każdy wacik sie liczy do zasięgu.



twardyboro - 20 Lut 2007 00:18
Witam.

Przymierzam się d budowy pojazdu na prad coś w stylu melexa. Mam pradnicę od czołgu T55 o mocy 6,5kW która będzie spełniać rolę silnika. Przeniesienie napedu na koła tylne przez most od malucha ( przekładnia główna po obcieciu skrzyni biegów). Zasilanie ma być z 6 akumulatorów 12V 180Ah połączonych tak aby uzyskac napicie 24V i pojemność 540Ah.
Jestem na etapie zbierania materiałów, jak cos wykombinuje to dam znać.

Pozdrawiam.



dste5 - 27 Mar 2007 13:51
Silnik Poloneza ma moc ok. 50kW



janekpc - 02 Kwi 2007 21:57
to pewnie pomoże wam to co zbudowano u mnie na wydziale:
http://atol.am.gdynia.pl/ev/
tam jak ktoś umie czytać i szukać znajdzie dużo pożytecznych informacji jak zbudować samochód elektryczny a nie melex'a



anbon - 10 Kwi 2007 14:28
W zeszłym roku skończyłem Pol. Lub. samochodówkę. w planach na wakacje była mowa o budowie samochodu z napędem hybrydowym. Nie wiem jak to się skończyło.Tworcą tego był dr Filipek. skontaktujcie się z nim moze wam pomoże. Wydział Elektrotechniki i informatyki, katedra napędów.

ps. używa się silników szeregowych ze wzgl. na duży moment rozruchowy,
10kW to chyba za mało



napioo - 14 Kwi 2007 10:30
siniki krokowe i sterowniki silników krokowych bo o takich pisze kolega leszek_w są najkorzystniejszym rozwiązaniem chociaż drogim. proponuje poczytać http://www.ekonapedy.com/okno.htm dotyczy rowerów i wózków golfowych i szukać w Google



janekpc - 14 Kwi 2007 20:16
10 kW produkcji bugaskiej do samochodu który waży tonę wystarczy ale nie jest najlepsze rozwiązanie lepiej zastosować silnik LEMCO LEM-200-D135 na 84V, 200A ciągłe, mocy 13kW ciągłe oraz 18,5kW szczytowe; waży 11kg, dzisaj miałem okazje jechać takim samochodem elektrycznym i wrażenia na prawdę super. A ten CHARADE którym miałem okazje jechać z tego co pamiętam ważył około 1100 kg.



spros - 16 Kwi 2007 11:19
witam panie leszku.
ciesze sie ze udalo sie panu zbudowac fajna zabawke. naprawde fajnie wyszla.
pojazd ten w praktyce potwierdza moje doswiadczenia (biurkowe ale zawsze jakies).
zbudowales pojazd o prawie rowerowych osiagach. dokladnie tak jak napisalem wyzej, nic wiecej.
jakby dalo sie zlamac prawa zachowania energii i pedu to wiele nobli nalezalo by cofnac. chyba.
btw. zagiel to calkiem fajny pomysl. ale chyba tylko w postaci jak na "rainbow" greenpeace'u.

Dodano po 26 [minuty]:


silnik LEMCO LEM-200-D135 na 84V, 200A ciągłe, mocy 13kW ciągłe oraz 18,5kW szczytowe; waży 11kg,
1kW/kg. uff oby tak dalej.
musi miec wysoka sprawnosc bo by cieplo nie zdazylo uciekac.
zeby tak jeszcze zrodla energii elektrycznej mialy 1kWh/kg to juz by mozna bylo nawet na marsa poleciec.



janekpc - 16 Kwi 2007 17:47
no silnik mam na prawdę dobre parametry samochód ma niezłe przyśpieszenie, ale silnik kosztuje 4999zł. a co to zasilania to fajnie by było zastosować akumulatory li-ion ale nikt z nas nie ma 100 000 zł na komplet takich do samochodu elektrycznego więc najlepiej zastosować 14 trojanów t-105 na 6V o pojemności 225 Ah każdy. A może nie długo będzie można tanio kupić małych rozmiarów kondensatory 2700 Faradów (bo kupić już można za granicą ale są drogie i mogły by być mniejsze) to będzie dopiero coś szybkie ładowanie i duża ilość cykli pracy czego chcieć więcej. a co do prawdziwych samochodów to poczytajcie sobie tu http://www.samochodyelektryczne.pl/ albo inny escort w linku w poprzednich moich postach to są prawdziwe samochody elektryczne a jazda nimi daje wiele radości wiem bo miałem okazje jechać i rozmawiać z konstruktorem a teraz sam się zabieram do konstrukcji podobnej cuda techniki.



Zbyszek Kopeć - 13 Lip 2007 22:59
LEMCO jednak zdaje egzamin.
Na moich stronach wspominam, że już przerobiłem następną TOYOTĘ.



Zbyszek Kopeć - 11 Mar 2008 20:55
Spieszcie się ludzie, bo zbliża się "ZLOT 2008" wszelkich pojazdów elektrycznych:
http://atol.wsm.gdynia.pl/ev/index.html



Kakalia - 13 Mar 2008 15:29
Witam serdecznie przeprowadzilem kilka prob z silniekiem 10kW pradu stalego i wyglada to slabo ze tak powiem, mega mulato jak na poloneza. Moze dlatego ze silnik z demobilu ale coz nie poddaje sie.

Teraz kolej na wersje z silnikiem 30kW ale 3-fazowego i tu pojawia sie problem. Mam pakiete akumulatorow, w sumie napiecie 85-100V DC, tylko ze ja potrzbuje AC do tego truffazowe. Czy ktos moze mi polecic jakis falownik ktory sie do tego nada.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.



Zbyszek Kopeć - 13 Mar 2008 16:03
Pewnie ten silnik 10kW miał źle przełożone obroty.
Ja na takim silniku (ważył 45kg) od sztaplarki jeździłem TOYOTĄ COROLLĄ (w niej 500 kg akumulatorów) i ciągnąłem przyczepę (w niej też 500 kg akumulatorów).
Nominalne napięcie akumulatorów wynosiło 84V (7szt. * 12V).
Moc nominalna 30kW wyładuje akumulatory w kilka minut, do tego silniki trojfazowe mają o wiele niższą sprawność w przedziale obrotów używanych w samochodzie.



azibik - 14 Mar 2008 20:31
pamiętam jak przerabiałem meleksa na silnik od wsk
osiągi były podobne
silnik od meleksa chyba 1,5 kW
silnik od wsk 7kM
biorąc proporcje 15kW -70kM,oczywiście w przybliżeniu
elektryczne berlingo ma chyba silnik ok.20kW
można kupić samochodziki 50ccm ,2l/100km
na silnikach od skutera
można by zrobić coś w stylu hybrydy,mały silnik
spalinowy i elektryczny



Zbyszek Kopeć - 14 Mar 2008 20:37
Producenci silników elektrycznych różnie podają moc silnika: czasem nominalną, czasem szczytową, czasem obydwie i piszą nazwę mocy, a często moc pobraną, bez uwzględnienia sprawności (a moc pobrana od mocy na wale wyjściowym różnią się często o 50%, lub więcej).



patryk-84a - 14 Mar 2008 21:02
Tyle tu teorii i zbędnego gadania, "można by tak, a można tak",a czy ktoś zrobił już coś praktycznego na silniku elektrycznym? Czy ktoś wsadził do swojego malca czy poldka silnik elektryczny?



Zbyszek Kopeć - 14 Mar 2008 21:52
A co,nie czytałeś poprzedniego postu ?



WoŹnY - 15 Mar 2008 00:20
patryk=84a przeczytaj cały wątek!
Zbyszek Kopeć to jest pionier w tej dziedzinie, na co dzień używa kilku przerobionych przez siebie pojazdów (możesz poczytać na prywatnej stronie Zbigniewa).
Poza tym ja mogę pochwalić się kładem jaki wykonałem w ramach pracy inż. Co prawda moc nie jest nawet porównywalna 500W przy masie pojazdu ok 70kG + kierujący, ale zawsze to elektryk. Ludzie rowery przerabiali. Naprawdę jest tego mnóstwo w chwili obecnej.



Zbyszek Kopeć - 15 Mar 2008 00:27
Gratuluję.
To się chwali. Trzeba go pokazać na tym zlocie:
http://atol.wsm.gdynia.pl/ev/index.html



patryk-84a - 15 Mar 2008 00:36
Możecie wrzucić tu parę fotek swoich pojazdów elektrycznych? Ale raczej takich od środka. Fotki z otworzoną maską, akumulatory, sposób zamocowania takiego silnika oraz sprzężenia go ze skrzynią? Może jakieś schematy macie takiego elektrycznego autka? Wiecie jak podłączony silnik do akumulatorów, jak odpalany itp. temat na pewno byłby ciekawszy, bo teraz to nie za bardzo.



Zbyszek Kopeć - 15 Mar 2008 00:54
Fotki są na stronach.



WoŹnY - 15 Mar 2008 10:37
Z przyjemnością pojawiłbym się na tym zlocie! Jednakże obecnie pracuję poza granicami kraju i jeszcze nie wiem czy w tym terminie będę obecny w 3-mieście. Aczkolwiek już zakochałem się w elektrycznych pojazdach. W planach zbudować mam coś o mocy dużo większej, ale na razie pieniądze odkładam na start w dorosłe życie niestety



Zbyszek Kopeć - 15 Mar 2008 11:14
Żeby być na zlocie wystarczy chcieć i pouzgadniać odpowiednio terminy.
Nawet człowiek z TV "V-max" też chwalił tylko moc i kitę,a teraz cierpi, a drugi nie żyje.
W samochodzie chodzi o przyjemność jazdy i to tak, żeby wszyscy dokładnie widzieli super kierowcę, chyba że ktoś wstydzi się swojego wizerunku, to przyciemnia szyby i szybko jeździ.



WoŹnY - 15 Mar 2008 21:40
No właśnie względem terminów grafik wolnego będę miał dopiero w połowie kwietnia, więc na razie planów nie będę snuć. A co do większej mocy to nie myślę o bolidzie, po prostu o pojedzie mającym dynamikę podobną do małego fiata, bo z moimi 500W przypadającymi średnio na 150kg (zależy jakie wagi kierowca) wypadam dość słabo i sama dynamika nie jest satysfakcjonująca, wzniesienia dość topornie się pokonuje To miałem na myśli pisząc o czymś większej mocy Jakbym chciał poszaleć, to bym sobie sprawił jakieś auto o mocnym silniku, a nie moje 1.4.



Zbyszek Kopeć - 15 Mar 2008 21:57
Można też zrobić autko szybkie i mocne (na wyścigi), ale akumulatory błyskawicznie się uszkadzają.
Amerykanie jeżdżą powoli i dostojnie.

Warto zgłosić swoje "arcydzieło sztuki" na "ZLOT 2008".



slawomir_z - 20 Mar 2008 15:56

Witam serdecznie przeprowadzilem kilka prob z silniekiem 10kW pradu stalego i wyglada to slabo ze tak powiem, mega mulato jak na poloneza. Moze dlatego ze silnik z demobilu ale coz nie poddaje sie.

Teraz kolej na wersje z silnikiem 30kW ale 3-fazowego i tu pojawia sie problem. Mam pakiete akumulatorow, w sumie napiecie 85-100V DC, tylko ze ja potrzbuje AC do tego truffazowe. Czy ktos moze mi polecic jakis falownik ktory sie do tego nada.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.


Silnik asynchroniczny 30kW to trochę za dużo – ten o zwiększonej mocy waży 190kg.
Dla większych mocy można dostać tylko falowniki na około 500 V napięcia stałego.

Pozd. Sławek



Zbyszek Kopeć - 20 Mar 2008 16:21
U mnie silnik waży 11 kg i ma moc szczytową (chwilową) 30 kW, zaś ciągłą 14 kW.



slawomir_z - 23 Mar 2008 09:31

Witam serdecznie przeprowadzilem kilka prob z silniekiem 10kW pradu stalego i wyglada to slabo ze tak powiem, mega mulato jak na poloneza. Moze dlatego ze silnik z demobilu ale coz nie poddaje sie.

Teraz kolej na wersje z silnikiem 30kW ale 3-fazowego i tu pojawia sie problem. Mam pakiete akumulatorow, w sumie napiecie 85-100V DC, tylko ze ja potrzbuje AC do tego truffazowe. Czy ktos moze mi polecic jakis falownik ktory sie do tego nada.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.


A jednak są do kupienia małe, mocne i na niskie napięcie silniki AC z falownikiem!
http://www.electricmotorsport.com/store/ems_ev_parts_motors_ac-induction.php

poz.Sławek



Zbyszek Kopeć - 23 Mar 2008 12:16
One mają daleko do DC LEMCO (waga, moc, moment, sprawność).



bombajluz - 08 Lis 2008 18:00
hmm widziałem jak na discovery robia wózki które maja lepsze osiagi niz nasze lokomotywy dobre to było szukam info na ten temat jak znajde dam linka :0



slawussj - 08 Lis 2008 22:42
Witam . Czytam o tych super sprawnych i ekologicznych napędach za mniej niż 3zł./100km. I tak sobie myślę : zasięg 30-50km. czas ładowania 6-12h , ktoś nakłamał , że 3 zł/100km. Bo 10 akumulatorów 100Ah 12V to min.4000zł . Ich czas "życia" do spadku pojemności o 50% przy prądach rozładowujących ok. 120A to jakieś 300 cykli ( max.80% wyładowania ) . Czyli średnio 40km*300=12000km . 4000/120=33.3... . 33.3zł+3=36.3zł/100km. Za tyle to mogę jeżdzić ciężarówką . (10l/100km) . Co do sprawności : sprawność elektrowni węglowej ,chyba nie więcej niż 80% . Przesył + transformatory to 85% . Prostownik 85% . Akumulator 80% , silnik 90% . W sumie jeśli chodzi o ekologię , to chyba lepszą sprawność miał parowóz . Ciekaw jestem zdania tych co sobie też tak liczyli . Robiłem ostatnio taki "samochodzik" jednoosobowy na BLDC 6kW . Fajny , bo nie warczy , ale co do reszty , to tylko tak sobie ( delikatnie mówiąc ).



WoŹnY - 08 Lis 2008 23:27
Co do sprawności elektrowni konwencjonalnej to mogę dodać tyle: 60-65% sprawności i to w produkcji energii w skojarzeniu tj. prąd i energię cieplną. W przypadku produkcji samej energii elektrycznej to sprawność nie przekracza 50%. A co do samych cen za przejechanie 100km, to każdy podaje wyłącznie koszty energii ładowania akku. Jakbyś chciał podawać jak ty koszty akumulatorów to powinieneś doliczyć w każdym aucie również koszty amortyzacji i wówczas też wyjdzie dużo, pewnie i więcej.



slawussj - 09 Lis 2008 10:40
Myślę , że koszty ( np. na 100tyś km. ) samochodu elektrycznego będą większe . Samochód spalinowy : olej 10*5l*10zł=500zł , olej przekładniowy 3l*10zł=30zł , filtry oleju , paliwa , powietrza ok.300zł , sprzęgło 300zł , klocki , szczęki ,2*100zł =200zł , akumulator 2*400=800zł , paliwo (3,8zł/l ,6l/100km) 6000l*3,8zł to prawie 24000zł razem daje to +- 26000zł. Sam.elektryczny en.el+akumulatory 36.3zł/100km*1000=36300zł , klocki 3*100zł=300zł (ciężki samochód ) razem 36600. Jeśli wziąć pod uwagę , że co 40km mam go ładować przez 10h i zapłacić prawie 11000zł więcej to dziękuje . Biorąc pod uwagę to , co napisał kolega WoŻnY (50% sprawność elektrowni ) , to sprawność bezwzględna sam.elektrycznego nie przekracza 20-30% . Z tego wynika , że bardziej truje środowisko , niż bardzo dymiący diesel , a przy tym znacznie drożej .



Zbyszek Kopeć - 09 Lis 2008 14:08
Truciciele zawsze liczą na swoją wersję.

Koszt akumulatorów TROJAN (z praktyki, przejechałem na EV już ponad 250 tyś. km) po aktualnych cenach do auta elektrycznego wynosi prawie 10 gr / 1 km. Koszt energii ok. 2 gr / 1 km.

W spalinowym oleje są droższe (nikt nie wlewa najtańszych), dochodzi (często kilkakrotnie) wymiana chłodnicy, rozrusznika, pompa wody alternatora, pompy wtryskowej, uszczelki pod głowicą, węże chłodzenia, termostat, inne uszczelki i wiele innych. Paliwo zazwyczaj kosztuje prawie 5,-zł / 1 litr. Spalinowiec kosztuje olbrzymią kasę i zazwyczaj pali o wiele więcej.

Elektryczny zużywa na 100 km energię zawartą w 1 litrze paliwa, zaś obrzydliwy spalinowiec pali zazwyczaj ok. 10 litrów / 100 km i to truje spalinami mieszkańców prosto z rury, elektryczny jest o wiele sprawniejszy.

Trzeba liczyć wszystko, a nie tylko to, co sugerują ci z lobby paliwowego.
Sprawność elektrownii jest o wiele wyższa niż wasze błędne wyliczenia.
Jakoś na Zachodzie umieją licczyć i sukcesywnie przechodzą na napęd elektryczny, tam dbają o zdrowie każdego człowieka, nawet swoje i sąsiada.

Do tego u nich rosną wiatraki jak grzyby po deszczu.

Nawet w Londynie można kupić takie EV

http://www.nicecarcompany.co.uk/mega-city.html

http://www.nicecarcompany.co.uk/assets/files/Prices%20and%20spec%20Sept%2008/SCI%2001-002a%20-%20MEGA%20City%20Prices%20and%20Specs.pdf

oprócz wielu innych większych; tam kupują oraz jeżdżą (a kalkulować to oni umieją) i dlatego są bogatsi.



slawussj - 09 Lis 2008 21:14
Elektryczny zużywa energię zawartą w 1l paliwa . To prawda , ale aby ją wytworzyć trzeba spalić 5-6kg węgla . Spalinowiec truje mieszczuchów , elektrownia może i truje bardziej , ale tych we wsiach koło jej kominów , ale kto by na to zwracał uwagę . Przeciętny 2l diesel pali 5-6l/100km po 3.81 (dziś o 14.00 ). Zdaję sobie sprawę , że ropa na świecie się kończy , truje itp. Od lobby paliwowego jestem daleko i też wiem , że płacąc za paliwo utrzymuje się mnóstwo urzędniczych darmozjadów . Jednakże , dopóki większość en.elektrycznej jest z węgla , a nie z wiatraków , baterii słonecznych czy elektrowni wodnych , to samochód elektryczny wcale nie jest taki czysty i tani . Gdyby można było kupić w rozsądnej cenie akumulatory szybkiego ładowania (np . li-jon ) , o małej wadze/ pojemność i usunąć parę innych , mniejszych wad . To ja byłbym pierwszy do zakupu i propagowania takich samochodów .



marek_ka - 09 Lis 2008 22:16

odkurzacz na prąd stały (DC)? jak znajdziesz mi taki 1400Watt to kupuje.

raczej tam są silniki AC.

Idź do Biedronki lub jakiegokolwiek innego sklepu i kup dowolny odkurzacz. Prawdopodobieństwo że nie będzie on DC jest prawie zerowe. Wszystkie silniki komutatorowe są DC. Trzeba się uczyć.javascript:emoticon(' ')



Zbyszek Kopeć - 09 Lis 2008 22:36
Elektrownia (elektrociepłownia) ma specjalne filtry i jest najbardziej przyjazna środowisku oraz ma wysoką sprawność.

Są elektrownie wiatrowe itp..



Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 154 postów • 1, 2

Upadły Ikar