ďťż
Zobacz wypowiedzi
aaaaPodłączenie różnicówki 3 fazowej do obw. 1-fazowego.aaaa




automatyk120 - 26 Lis 2007 12:47
pytanie do elektryków...prosze o odpowiedz czy mozna podłączyć różnicówke 3-fazową do obwodu 1-fazowego.
pozdrawiam Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





jarecki 86 - 26 Lis 2007 15:29
Można. Jest tylko jeden warunek, że faza powinna zostać podana na ten zacisk, do którego jest podłączony wewnętrzny rezystor w obwodzie testowym. Inaczej nie byłoby możliwości okresowego sprawdzania urządzenia za pomocą przycisku TEST.



Akrzy74 - 28 Lis 2007 19:36
jarecki 86 jesteś pewien tego co piszesz?Powinieneś wiedzieć że aby test działał w różnicówce 3fazowej muszą być podłączone 2fazy a nie jedna i zero.Jnaczej się ma sprawa z różnicówką 1fazową-test pracuje między L i N.Podsumowując-odradzam.



hur - 28 Lis 2007 22:44
* Jarecki 86* gada dobrze i prawidłowo . Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





Akrzy74 - 28 Lis 2007 23:00
jeśli jarecki86 dobrze gada to jestem ciekawy czy test zadziała pomiędzy L i N ,a z resztą pod który wewnętrzny zacisk rezystora ma być podłączone L skoro są dwa takie zaciski a rezystor powinien pracować pomiędzy L1 iL2,a nie L1 i N...



jarecki 86 - 28 Lis 2007 23:08
Owszem, jest firma (Legrand), która chyba jako jedyna, stosuje rezystor testowy pomiędzy dwoma fazami.
Jeżeli - pomijając ten fakt - wprowadziłem kogoś uprzednią wypowiedzią w błąd, to przepraszam.

Generalnie chodziło mi oto, że wyłączniki różnicowoprądowe 4 polowe (trójfazowe) można stosować w obwodach jednofazowych, tak aby była możliwość jego testowania.


Powinieneś wiedzieć że aby test działał w różnicówce 3fazowej muszą być podłączone 2fazy a nie jedna i zero.

Wygłosiłeś kolego Akrzy74 rewolucyjną teorię, ale poza uczestnikami tego forum musisz jeszcze przekonać do niej producentów RCD.
Oto jedynie krótka lista tych niedouczonych:
http://www.hurtownia.win.pl/sklep/images/img_bg/d-porazeniowy_25A_30mA_EFI.JPG

http://www.eph.pl/img.php?ident=&product=812&kind=2&gallery=

http://www.eas-y.de/bildserver/scripts/upk/bild.dll?B47FB0A7BBA39499C2A18A778A6B6564AC758A75886D656A7EAFC4AC

http://img-europe.electrocomponents.com/largeimages/C455221-01.jpg

http://www.eas-y.de/bildserver/scripts/upk/bild.dll?B47FB0A7BBA39499C2A18A7C83696164AC758A7A8967616C7EAFC4AC

http://www.el-mont.eu/sklep/catalog/images//1613_1639_463f08d085e77.jpg



Akrzy74 - 28 Lis 2007 23:31
nie tylko LEGRAND ale HAGER również- nie będziemy się tu sprzeczać ,chodziło mi tylko o to że nie ma jednoznacznej odpowiedzi a automatyk 120 gdyby podał typ nie było by niedomówień .Pozdrawiam



jarecki 86 - 28 Lis 2007 23:57

nie tylko LEGRAND ale HAGER równierz-

oto właśnie HAGER: http://www.eas-y.de/bildserver/scripts/upk/bild.dll?B47FB0A7BBA39499C2A18A778A6B6564AC758A75886D656A7EAFC4AC

i co tu widzisz?



Akrzy74 - 29 Lis 2007 21:05
Kolego jarecki86 widzę że nie dajesz za wygraną i zamiast pomóc automatykowi120 to za wszelką cenę chcesz postawić na swoim i serwujesz mi pokaz zdjęć.Otóż zdecydowanie nie zgadzam się z tobą -tylko LEGRAND jest wyjątkiem- HAGER również!Prezentowana RCD-CDA 440D różni się zdecydowanie od bardziej popularnych CD 426J,oraz CD464J, dlatego gratuluję koledze fachowości ze znajomościRCD. Jeśli kol.automatyk120 chce różnicówkę sprawdzać okresowo przyciskiem TEST to na pewno nie może to być RCD -LEGRANDA ,oraz na pewno HAGERA pierwsza z brzegu czyli CD 426J,CD464J.Kol. jarecki 86 może to łatwo sprawdzić na stronie Hagera lub poprostu w hurtowni elektrycznej-polskiej, a jeśli byłby to problem to zrobię fotki i prześlę -posłużą jako pomoce naukowe/przesłałbym teraz ale mam radjówkę i pobieranie oraz wysyłanie plików-masakra/ale czego się nie robi dla KOLEGÓW.Pozdrawiam.



jarecki 86 - 29 Lis 2007 22:50

Kolego jarecki86 widzę że nie dajesz za wygraną i zamiast pomóc automatykowi120 to za wszelką cenę chcesz postawić na swoim i serwujesz mi pokaz zdjęć.

Otóż, chcę pomóc koledze automatyk120

Nie ma najmniejszego znaczenia, czy do RCD 3f podłączymy obwód jedno czy trójfazowy.
Nie ma również większego znaczenia kolejność podłączonych przewodów (L1,L2,L3 i N).
Symbole na samym wyłączniku są po to, aby wprowadzić ład i przejrzystość w instalacjach. I należy się tego trzymać, choć oczywiście zamiana przewodów w niczym nie dyskryminuje samego wyłącznika. Natomiast ma znaczenie kierunek przepływu prądu i należy pamiętać, że zasilanie podłączamy do zacisków nieparzystych, a odbiory do parzystych.
Aby wykorzystać wyłącznik różnicowoprądowy 3f do zasilania obwodu jednofazowego, należy go podłączyć w taki sposób, aby można było przeprowadzić jego TEST, czyli podłączyć do tych zacisków, do których wpięty jest rezystor testowy. Jest to zwykle pokazane na obudowie wyłącznika, jeśli nie, to należy sprawdzić omomierzem.
Przykładowo w wyłączniku P304 Legrand rezystor jest wpięty pomiędzy zaciski 3 i 4. Z tego względu, w obwodzie jednofazowym należy go włączyć w sposób następujący: L wej – zacisk nr3, N wej – zacisk nr 5, Lwyj – zacisk nr 4, N wyj – zacisk nr 6.

Myślę, że tym razem odpowiedziałem koledze automatyk120 w sposób jednoznaczny, jeśli nie – służę dalszą pomocą.

Pozdrawiam.



lukas1850 - 30 Lis 2007 00:59
Ze wszystkim zupełna zgoda, ale jedno pytanie:

Natomiast ma znaczenie kierunek przepływu prądu i należy pamiętać, że zasilanie podłączamy do zacisków nieparzystych, a odbiory do parzystych.
Dlaczego? Na poważnie pytam, znam zasadę działania i konstrukcję RCD i ciekawi mnie dlaczego takie, a nie inne podłączenie (wejście z góry, wyjście z dołu lub odwrotnie) ma znaczenie. Bardzo proszę o inną odpowiedź niż: bo tak już jest, bo tak chce producent itp. Czy mi możesz wyjaśnić jakie przyczyny leżą u postaw podanej przez Ciebie zasady? Jeszcze raz wyjaśniam, że nie zależy mi na jałowej dyskusji, czy kłótniach i udowadnianiu sobie nawzajem, że oponent jest kretynem, ja chcę się jedynie czegoś dowiedzieć.



jarecki 86 - 30 Lis 2007 18:13

Czy mi możesz wyjaśnić jakie przyczyny leżą u postaw podanej przez Ciebie zasady?

Co do samej zasady, to nie należy jej przypisywać mojej skromnej osobie. Ja tylko przytaczam ją za literaturą techniczną. Oto przykład:

L. Danielski S. Osiński Budowa, stosowanie i badania wyłączników różnicowoprądowych
rozdz.8 pkt.3: wyłącznik różnicowoprądowy musi być przyłączony do przewodów sieci zgodnie ze wskazaniem producenta. W szczególności należy zwrócić uwagę na (...) kierunek przepływu energii przez wyłącznik.
Uwaga: Do zacisków o numerach nieparzystych (1,3,5,7 lub 1,3,5,N) przyłącza się odpowiednie przewody zasilające, a do zacisków o numerach parzystych (2,4,6,8, lub 2,4,6,N) przewody obwodu odbiorczego.

Zgadzam się absolutnie z kol. Lukas1850, że przyporządkowanie przewodów zasilających do konkretnych zacisków aparatu (parzyste/nieparzyste) nie ma najmniejszego znaczenia w procesie wykrywania różnicy prądów, przepływających przez ten wyłącznik. I nie mają w tym zakresie wątpliwości Ci wszyscy, którzy tak jak kolega właściwie pojmują zasadę działania wyłączników różnicowoprądowych.
Tu chodzi raczej oto, że od kierunku przepływu prądu może być zależny czas odłączenia zabezpieczanych urządzeń spod napięcia zasilającego. Konkretny wpływ może mieć kształt/układ komory gaszenia łuku elektrycznego we wnętrzu jego obudowy. Nie czuję większej potrzeby zgłębiania tej wiedzy, więc na wszelki wypadek stosuję się ściśle do zaleceń producentów RCD, tym bardziej jeśli znajduję w DTR-ce odpowiednie zapisy.
Nie zależnie od tego przyjmuje się zasadę, że zasilanie podajemy na styki nieruchome (takie układy widujemy w projektach), a te są oznaczone numerami nieparzystymi.



lukas1850 - 30 Lis 2007 19:17
Dzięki, taka odpowiedź mnie zadowala
Pozdrawiam!



geguś - 30 Lis 2007 19:42


Nie ma również większego znaczenia kolejność podłączonych przewodów (L1,L2,L3 i N).

Jak dokładnie popatrzysz w katalogi lub na wyłączniki, dostrzeżesz różnicę między zaciskami fazowymi a N.



jarecki 86 - 30 Lis 2007 20:07
Ależ ja tą różnicę dostrzegałem i dostrzegam.
Natomiast nie dostrzegłem żadnych różnic w zachowaniu się wyłączników różnicowoprądowych pomimo innej (różnej) kolejności przyłączania przewodów L1,L2,L3 i N. Mam tu namyśli zarówno czas reakcji jak i wartości prądu powodującego odpadnięcie zwory uruchamiającej zamek wyłącznika.
Jeżeli masz w tym zakresie inne spostrzeżenia to powinieneś się nimi podzielić na forum.



Rysio4001 - 30 Lis 2007 23:50

Ależ ja tą różnicę dostrzegałem i dostrzegam.
Natomiast nie dostrzegłem żadnych różnic w zachowaniu się wyłączników różnicowoprądowych pomimo innej (różnej) kolejności przyłączania przewodów L1,L2,L3 i N. Mam tu namyśli zarówno czas reakcji jak i wartości prądu powodującego odpadnięcie zwory uruchamiającej zamek wyłącznika.
Jeżeli masz w tym zakresie inne spostrzeżenia to powinieneś się nimi podzielić na forum.

Cześć.
Jeżeli chodzi o zamianę kolejności faz L1, L2 i L3 to rzeczywiście to nie ma znaczenia. Natomiast nie wolno zamienić N z którą kolwiek z faz. Na prąd i czas zadziałania to rzeczywiście nie będzie miało wpływu, ale zespół stykowy jest tak wykonany aby styki N otwierały się jako ostatnie, i w przypadku zamiany może dojść do takiej samej sytuacji jak przy odłączeniu się N w instalacji 3 fazowej. Czyli w momencie rozłączania na przewodzie N może pojawić się faza linni najbardziej obciążonej, a tym samym pomiędzy N i L najmniej obciążoną może pojawić się prawie 400V zamiast 230V.
Jeżeli chodzi o producentów wyłączników różnicowo-prądowych, to wielu z nich w swoich katalogach informuje że aparat 3 fazowy można użyć w instalacji 1 fazowej w przypadku podłączenia pod zaciski L1 i N. Jednakże nie dotyczy to wszystkich producentów, i wszystkich modeli wyłączników.
Pozdrawiam.



jarecki 86 - 01 Gru 2007 00:24
Kolego Rysi04001, masz 100% rację i chwała Ci za to, że w tej sytuacji zwróciłeś na tą kwestię uwagę. Od siebie dodam, że takie rozwiązanie, odnośnie kolejności rozłączania przewodów odnosi się również do innych czterobiegunowych aparatów rozłączających w obwodach zasilania.
Pisząc o zamianie przewodów, próbowałem tylko i wyłącznie wyjaśnić, że sposób zachowania się wyłączników RCD w przypadku zamiany kolejności podłączeń pozostaje niezmienny. Broń Boże, nie namawiałem kogokolwiek do bagatelizowania zacisku N.
Nie ma żadnych przepisów nakazujących podłączanie przewodów zasilających do odpowiednich zacisków (parzystych/nieparzystych) wyłączników różnicowoprądowych. Są tylko stosowne zalecenia, a najważniejsze to te, jakie podają producenci owych urządzeń. Pozdrawiam



Akrzy74 - 01 Gru 2007 23:33
To teraz chyba wszystko jasne w tym temacie...

Upadły Ikar